Znasz to uczucie? Scrollujesz telefon i nagle wyświetla się OTO ON.
Idealny planner, który obiecuje, że odmieni Twoje życie. Aplikacja, która „weźmie Cię za fraki” i wreszcie zaprowadzi porządek w Twoim chaosie. Kurs, po którym staniesz się zupełnie nową, zorganizowaną osobą. Wystarczy jedno kliknięcie „Kup teraz”.
Klikasz. Bo jesteś sfrustrowana. Bo znowu o czymś zapomniałaś. Bo chcesz, żeby wreszcie było łatwiej. A potem… przychodzi rozczarowanie. Życie nie zostało odmienione, aplikacja Cię nie ogarnęła, a Ty czujesz się jeszcze gorzej.
Jak tego uniknąć?
Nowy jarmark, stare sztuczki
Słyszałaś kiedyś o snake oil – oleju z węża? W XIX-wiecznej Ameryce wędrowni sprzedawcy oferowali cudowny eliksir na wszystko. Oczywiście nic nie działało, ale sprzedawca był już w innym miasteczku, a ludzie zostawali z lżejszym portfelem i cięższym rozczarowaniem.
Dzisiejszy internet to dokładnie ten sam jarmark. Zamiast wozu mamy landing page z licznikami „oferta znika za 2h!” i entuzjastycznymi recenzjami. Sprzedawcy „magicznych rozwiązań” żerują na Twojej frustracji i naszej (powiedzmy to głośno) skłonności do impulsywnych zakupów.
To nie znaczy, że wszystko jest oszustwem. Są wartościowe narzędzia, ale zanim klikniesz „kup” – zatrzymaj się. Oto Twoja Checklista Ochronna.
CHECKLISTA OCHRONNA PRZED ZAKUPEM
(Możesz ją skopiować do notatek w telefonie!)
1. Kto to stworzył?
Czy ta osoba ma realną wiedzę o ADHD? Jeśli to kolejny „guru produktywności”, który radzi: „po prostu się skup, wstań o 4 rano i weź zimny prysznic” – uciekaj. Szukaj twórców, którzy są specjalistami lub sami mają diagnozę. Oni wiedzą, że na nas metoda „wystarczy chcieć” po prostu nie działa.
2. Czy obiecują „całkowitą odmianę”?
Hasła typu „Pokonaj swoje lenistwo na zawsze!” to klasyczny scam. ADHD to inna budowa mózgu, a nie katar. Zaufaj tym, którzy obiecują ułatwienie codzienności i lepsze radzenie sobie z objawami, a nie zrobienie z Ciebie cyborga.
3. Czy możesz to przetestować?
Nasz słomiany zapał to legenda. Zanim zainwestujesz w roczny dostęp, sprawdź, czy jest darmowy okres próbny (ustaw przypomnienie o jego anulowaniu!) albo bezpłatny fragment e-booka. Zobacz, czy to w ogóle „klika” z Twoim mózgiem.
4. Czy ktoś z ADHD tego próbował?
Opinie typu „Piękny planner, polecam! ~Ania” nic nam nie dają. Zapytaj na grupie dla osób neuroatypowych (polecamy naszą grupę ADHD Sisters – grupa wsparcia dla kobiet). Jeśli inna osoba z ADHD potwierdzi, że to u niej działa i nie wylądowało w kącie po dwóch dniach – to jest najlepsza rekomendacja.
5. Czy goni Cię sztuczny czas?
Zegar odlicza 15 minut do końca zniżki? To celowy zabieg, który żeruje na impulsywności. Wrzuć to do koszyka i zamknij stronę na 24 godziny. Jeśli jutro nadal będziesz tego potrzebować – kupisz.
6. Czy to narzędzie nie wymaga… jeszcze więcej pracy?
Piękny planner z 15 tabelkami do śledzenia nawyków, nastroju i refleksji wygląda super na zdjęciu. W praktyce to często zbiór pomysłów, które nigdy nie zostały przetestowane jako spójna całość. Pamiętaj: im bardziej skomplikowane narzędzie, tym szybciej go porzucisz.
7. Czy to subskrypcja-widmo?
Sprawdź, czy twórca nie ukrywa opcji łatwego anulowania subskrypcji. Jeśli po darmowym okresie karta sama się obciąża, a Ty nie możesz znaleźć przycisku „rezygnuję”, to autor liczy na Twój „podatek od ADHD”, a nie na dostarczenie wartości.
8. Czy nie kupiłaś już czegoś podobnego?
Zajrzyj na dno tej szuflady (prawdziwej lub wirtualnej), której „kiedyś na pewno posprzątam”. Czy tamte plannery i kursy nie czekają tam na swoją kolej?
Na co się nacięłyście? Co okazało się totalnym chłamem, a co – pozytywnym zaskoczeniem? Napiszcie w komentarzach – przestrzeżemy inne siostry i może przy okazji znajdziemy te nieliczne perełki, które są naprawdę warte polecenia!
Chcesz poznać doświadczenia innych w tym temacie? Zerknij do posta na profilu ADHD Sisters!




Dodaj komentarz